Daniel "Lelek" Dawidowicz
Świadek historii
Historia dla naszego miasta nie była nigdy łaskawa. Zawsze Oława znajdowała się obok innego ważniejszego ośrodka
władzy, który przyćmiewał swoim blaskiem okoliczne miejscowości, zawsze też ponosiło niedole całego rejonu.
Wrocław będący od dawien dawna stolicą Śląska i Brzeg, który był siedzibą Piastów Śląskich za czasów ich największej
świetności, przyczyniły się do tego iż Oława była miastem prowincjonalnym, miastem nie liczącym się zbytnio na
arenie śląskiej polityki. Mimo to zdarzały się okresy, w których to właśnie tu podejmowano decyzje dotyczące całego
Śląska, a nawet Europy. Z wszystkimi tymi wydarzeniami związany jest Zamek, którego na szczęście jeszcze spore
fragmenty może zobaczyć dzisiaj, chociaż najciekawsze jego elementy skrywa ziemia bądź już nie istnieją. Nie miał
bowiem zamek w naszym mieście szczęścia, czego bowiem nie zniszczyły wojny, zniszczył człowiek, dla którego ów
zabytek wartości nie miał.
Drastycznym przykładem może być tu wieża bramna stojąca niegdyś "na tyłach" kościoła im.Piotra i Pawła, czy sama
się zawaliła, czy ją rozebrano legalnie czy nie, znaczenia to już dzisiaj nie ma wieża ta bowiem istnieje jedynie
na kilku fotografiach, a ja miałem to szczęście, że jako dziecko widziałem średniowieczne lochy dzisiaj też już
zasypane.
Zamek rozkazał zbudować Ludwik I, który w pamięci potomnych zapisał się jako człowiek rozumny, szczodry i
wykształcony. Chociaż hołd złożył na ręce króla Czech i jego był poddanym, to zawsze pamiętał o swoich polskich
korzeniach gromadząc wszelkie dostępne mu dokumenty rodzinne. Przenosząc swoją rezydencję z Legnicy do Brzegu,
uznał że Oława nadaje się na jedną z jego siedzib. Budowa zamku rozpoczęła się około roku 1359 i trwała aż do
śmierci fundatora w 1398 roku. Budowla rozplanowana została na planie wielkiego trapezu z wewnętrznym dziedzińcem.
Niestety nie wiadomo jak mogły wyglądać zabudowania pierwotnego założenia bowiem już w roku 1588 zostały gruntownie
przebudowane w renesansowej już formie przez Bernarda Niurona na polecenie panującego Joachima Fryderyka.
Przez cały ten czas w Oławie i w zamku pojawia się cała plejada mniej lub bardziej ważnych książąt ze śląskiej
linii Piastów, lecz miasto to jest przeważnie wykorzystywane jako zabezpieczenie wdów.
Joachim Fryderyk przez kilka lat zarządzał podległymi mu włościami właśnie z Oławy, założył tu mennicę i we
wszystkich podległych mu miastach rozbudowywał fortyfikacje. Zamek Oławski przebudowany zgodnie z renesansową
modą uzyskał obwałowania ziemne z czterema narożnymi bastejami w tym samym czasie prawdopodobnie swoje fortyfikacje
uzyskało też samo miasto.
W połowie wieku XVII ponownie przebudowano zamek na polecenie księcia Chrystiana. Władca ten zapisał się w
annałach jako dobry gospodarz, który rozporządzając małym władztwem potrafił wygospodarować środki na rozbudowę
fortyfikacji miejskich i zamkowych oraz przebudować siedzibę. W tym celu sprowadził do Oławy z Włoch dwóch
budowniczych architektów. Byli to Carlo Rossi i Luca Giovanni, którzy zaprojektowali nowy wystrój zamku w
modnym już wówczas barokowym stylu. Fortyfikacje zamkowe i miejskie straciły basteje a na ich miejscu zbudowano
bastiony. Tym samym miasto upodobniło się swymi obwarowaniami do innych miast twierdz tego okresu.
Fortyfikacje możemy dzisiaj jedynie obejrzeć na rysunkach F. B. Wernhera gdzie zobaczyć można jak wyglądał
zamek w czasach największej swojej świetności. Jak można sądzić na podstawie rysunków zamek w tym czasie
był rozległą budowlą, ale nie jednorodną powstałą na skutek dobudowywania coraz to nowych budynków.
W ten właśnie sposób zabudowano dłuższe boki oławskiej siedziby. Od północy znajdowała się wysoka wieża bramna,
którą pamięta jeszcze moja matka. Na północnej i wschodniej części dziedzińca stały zabudowania gospodarcze,
zaś od zachodu dziedziniec zamykała część mieszkalna. Od południa znajdowała się reprezentacyjna część zamku
oławskiego, z której do dnia dzisiejszego zachował się czterokondygnacyjny dom mieszkalny. Niegdyś w tym
miejscu znajdowała się główna brama do siedziby panów na Oławie.
Po śmierci ostatniego z Piastów, urodzonego w Oławie Jerzego Wilhelma na zamku pozostała jego matka Ludwika
anhalcka (żona wspomnianego Chrystiana) po niej siedziba przeszła w ręce Jadwigi Elżbiety córki elektora
Palatynatu. Jakub Sobieski został panem na oławskim zamku właśnie za sprawą ślubu z Jadwigą, a tym samym Oława
za jego sprawą stała się ważnym ośrodkiem politycznym w Europie. To właśnie tu bierze początek historia
Klementyny, która miała zostać królową Anglii i podtrzymać dynastię Stuartów a przy końcu życia dane jej było
zostać bardzo szanowaną kobietą w Rzymie. Zamek był też świadkiem tragedii innych córek Jakuba, a także jego
nieudanych zabiegów o koronę polską. Jakub był chyba ostatnią znacząca postacią, która zamieszkiwała tą siedzibę,
koniec wieku XVIII i XIX to upadek dosłowny tej budowli, gdzie wiele pomieszczeń służyło jako urzędy i magazyny.
Obrazu zniszczeń dopełniły wojny, zwłaszcza ta ostatnia.
Dzisiaj naprawdę trudno nawet sobie wyobrazić jak mógłby wyglądać zamek, jak jego fortyfikacje a wielu ludzi
nie zdaje sobie nawet sprawy, że codziennie chodzą po miejscach gdzie jeszcze trzysta lat temu były mury
miejskie lub zamkowe.
artykuł ukazał się 14 listopada 2002 roku w "Obserwatorze" (nr 44(98))


|